Zaspany maszeruje pociągając nosem i ziewając. Lekko przeziębiony. Jest godzina 7:47, staram się iść szybkim krokiem, jednak wiem, że i tak bym się nie spóźnił. Nie mogłem zawalić już pierwszego dnia. Trawa i koniczyna są skropione rosą a wiatr wiruje w swoim tańcu z liśćmi, jak co roku w jesień. Wiele ludzi szło właśnie do pracy, szkoły lub zrobić podstawowe zakupy, na spacer z psem. Nie zwracałem na to wszystko uwagi, na to wszystko co mnie otacza. Po prostu chce mi się spać. Świat jest taki brzydki... a ja taki zniechęcony.
Podążyłem schodami w górę. Matematyka, nic nie opisze mojej niechęci do tego przedmiotu. Całe szczęście okazało się że dwie pierwsze lekcje są odwołane. Jakoś to będzie.
***
Podążyłem schodami w górę. Matematyka, nic nie opisze mojej niechęci do tego przedmiotu. Całe szczęście okazało się że dwie pierwsze lekcje są odwołane. Jakoś to będzie.
***
Życie to najbardziej rozczarowująca rzecz na świecie. Strugi deszczu spływają po szybie jak łzy. Siedzę w trzech bluzach zmarznięty patrząc za szybę. Tam za oknem toczy się życie. Ludzie wracają z pracy lub do niej jadą. Krople deszczu są jak płynne złoto w świetle ulicznych latarni. W moim pokoju na drugim piętrze zapalona jest tylko mała lampka na biurku. W słuchawkach rozbrzmiewa Alice Cooper - Ballad of dwight fry. Wczuwam się w piosenkę. Później następna i następna. Myśli stają się mętne. Nie mogę już dłużej walczyć i potulnie oddaje się w miękkie i ciepłe ramiona snu. Zasypiam.
W nocy dręczyły mnie koszmary, przebudzałem się, całkowicie nieprzytomny. Kot czujnie spał obok mnie, tej nocy jego sen był równie niespokojny. Wzdrygał się co jakiś czas.
Byłem całkowicie niewyspany, zdegustowany i zły. Wziąłem książkę i zacząłem czytać, słowa wydawały mi się nie zrozumiałe a zdania bezsensowne. W końcu znowu zasnąłem.
W nocy dręczyły mnie koszmary, przebudzałem się, całkowicie nieprzytomny. Kot czujnie spał obok mnie, tej nocy jego sen był równie niespokojny. Wzdrygał się co jakiś czas.
Byłem całkowicie niewyspany, zdegustowany i zły. Wziąłem książkę i zacząłem czytać, słowa wydawały mi się nie zrozumiałe a zdania bezsensowne. W końcu znowu zasnąłem.
Bardzo mi się podoba, jak piszesz. Najbardziej że robisz to w czasie teraźniejszym i w 1 osobie :)
OdpowiedzUsuńNapewno będę tutaj częściej zaglądać ^_^
1. W pierwszej osobie na końcu czasownika zakończonego na "e" piszemy "ę": "Uczę", "piszę", " walczę" itp.
OdpowiedzUsuń2. Godziny zapisujemy słownie, zresztą większość liczb też.
3. bezsensownie.
Tekst jest strasznie krótki, ale podobał mi się :). Pierwsza osoba jest trudna, ale ćwiczenie czyni mistrza ;)
Pozdrawiam
Delivree
www.zagubiona-w-labiryncie-zycia.blogspot.com/
Bardzo przepraszam za błędy w tym akurat rozdziale. Już je poprawiłem. Niestety publikowałem go na tablecie, bez możliwości autokorekty no i dysortografia się wkradła. :D Dziękuję za rady. ^^
Usuńzacny blog :) czekam na więcej:)
OdpowiedzUsuń